To miał być spokojny dzień. Miałam w planach nie wychodzić dzisiaj z moich czterech ścian. Jakoś tak po prostu miałam taki rozleniwiony humor. Przygotowałam sobie pyszne jedzonko, włączyłam youtuba. Chill.
Jak to zwykle bywa w takich pięknych chwilach jak ta, ktoś musiał mi przeszkodzić w słodkim leniuszkowaniu. Opatuliłam się kocykiem i ruszyłam otworzyć drzwi...mojemu bratu. Powiedział, że zabiera mnie na rolki i mam 7 minut, żeby się ogarnąć. Wyrobiłam się! (Applause!)
Przejechaliśmy trasę z Brzeźna do Sopotu. Mieliśmy zamiar jeszcze dalej, ale ścieżka rowerowa w Sopocie jest brukowana (Nie polecam tam jazdy na rolkach :/). W planach było zrzucenie kalorii, ale zapachy pysznej pizzy zwabiły nas bardzo skutecznie. To było silniejsze od nas!
I Mimo tej ciężkiej jazdy po bruku i tak było wspaniale. Pogoda dopisała, a jadąc miałam świetny widok na plażę i morze. Uwielbiam nadmorskie zapachy. Żaden odświeżacz powietrza nie jest w stanie idealnie tego odzwierciedlić! Żaden!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz