piątek, 6 maja 2016

Who Do You Have Behind The Wall?

Brak komentarzy:
 
Cześć!
   Ostatnio doszłam do wniosku, że żeby mieszkać w bloku, trzeba mieć stalowe nerwy. Strasznie zazdroszczę osobom mieszkającym w domu, bo im nikt nie tupie nad głową, nikt im nie wali w kaloryfer, mają ciszę i spokój, a najczęściej jeszcze kawałek własnej ziemi.
   Moi sąsiedzi chyba mają grafik, kiedy mogą robić remont, bo wygląda to mniej więcej tak, że gdy Kowalski z pierwszego piętra skończy wiercić, to dzień po nim Nowak z trzeciego zacznie walić młotkiem w ścianę. W takich sytuacjach, aby zaznać chociaż odrobinę spokoju wychodzi się na balkon, a tam można znaleźć ciekawe przedmioty, między innymi takie jak koszule lub prześcieradła, które spadły z góry. Zaś w nocy, gdy masz już pewność, że żadnego remontu nie będzie, zaczyna się impreza lub starania o dziecko.
  Tak mniej więcej wygląda życie w moim bloku. Fakt, są też plusy mieszkania tu, gdzie się właśnie znajduję, ale to właściwie tylko to, że mam wszędzie blisko. Chociaż kierując się tym, w jak szybkim tempie rozwija się transport, to świat jest już i tak malutki.
   I tak to zazwyczaj jest, że nie docenia się tego co się ma. Ja narzekam na mieszkanie w bloku, ale znam też osoby, które żyją sobie w domku i chętnie by się ze mną zamieniły. To właściwie gdzie jest najlepiej? W domu czy w mieszkaniu? Czy może to wszystko zależy od tego, jakich ludzi ma się za ścianą?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff